Z głowy PDF Drukuj Email

autor: Janusz Głowacki

O tym, ze książka jest warta recenzji dowiaduję się kiedy dochodzę do ostatniej strony a po zamknięciu czuję żal, ze to już.
Ze przygoda się skończyła.
Tak było tym razem.
Ostatni rozdział nosi tytuł- „Matka”.
Wzruszyłam się.
Pomyślałam o swojej mamie, o sobie o tym co ja mogłabym napisać w takim rozdziale.
A sama opowieść to szybka ,pełna ironii i dystansu historia życia i kariery literackiej autora.
Nie tylko mówi nam sporo o czasach PRL-u ale i o tym, co współcześnie dzieje się wokół nas. Padają nazwiska, konkrety, zdarzenia, o których słyszeliśmy bądź znamy je z jakiś oficjalnych wersji opisywane są z zupełnie innej strony, od podszewki.
Pełno skrótów myślowych, sarkazmu, humoru i celnych obserwacji wykazujących absurd
życia nie tylko w socjalizmie ale i w pożądanej przez wielu Ameryce.
Mity padają, to co nieosiągalne wydaje się być na wyciągniecie reki, przestajemy czuć się gorsi. I tak najwięcej zależy od szczęścia i zbiegów okoliczności.
Pogodna ,mądra ksiązka.
Zwłaszcza dla tych co oglądają po raz kolejny Rejs.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
https://www.facebook.com/Glosmchelminiak
Odwiedza nas 4 gości
Razem:
2003-2015 © Marzena Chełminiak