Cień wiatru PDF Drukuj Email
autor: Carlos Ruiz Zafon

Zaczynam spokojnie z zaciekawieniem.
Na razie wiem tylko, że mam do czynienia z autorem, który sprawił, że cała Hiszpania zaczęła czytać.
Mniej więcej w 1/3 rozumiem już, dlaczego tak się stało.
Od połowy pędzę, nie mogąc się zatrzymać.
A potem już tylko się powstrzymuję, by nie zajrzeć na ostatnie kartki, by prędzej wyjaśnić wszystko.
Co z tego, że się domyślałam.
Historia Daniela i Juliana opowiedziana jest z wciągającą lekkością.
Wątki się schodzą, każdy element ma sens i znaczenie.
Teraz rozumiem, co miał na myśli mój brat wręczając mi „Cień wiatru” przed wyjazdem do Barcelony. ”Uważaj na tę książkę, łatwo wciąga. Spróbuj odnaleźć w Barcelonie opisywane miejsca, mnie się udało.”
Wtedy nie zdążyłam pochodzić po mieście śladami bohaterów.
A teraz czuję, że chciałabym tam wrócić, aby odszukać te miejsca.
Jechałam z tą książką w plecaku i już w samolocie zobaczyłam, że nie ja jedna dałam się wciągnąć w ten opisywany świat.
„To miasto ma czarodziejska moc, mówi jeden z bohaterów. Zanim się człowiek obejrzy, już wejdzie pod skórę i skradnie dusze.
I jeszcze jeden cytat: ”to ludzie o dobrym sercu, czynią ten pieski świat miejscem, które warto odwiedzić”.
Podpisuje się pod tym, co napisała na WWW inna czytelniczka.
Kiedy zamyka się tę książkę wokół robi się jakoś pusto...

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
https://www.facebook.com/Glosmchelminiak
Odwiedza nas 6 gości
Razem:
2003-2015 © Marzena Chełminiak