8 stycznia 2009 PDF Drukuj Email

Czy mógłby pan pokazać ptaszka?
Poprosiła gimnazjalistka swojego nauczyciela od informatyki na lekcji, chcąc, by przesunął się trochę i nie zasłaniał jej znaczka na monitorze.
Pan z kamienną twarzą odrzekł: "ależ nie mogę spełniać wszystkich żądań".
Ech, ciężkie jest życie nastolatki.
Ale zdumiewająco proste jest myślenie zerówkowicza.
Rezolutny chłopiec na hasło: rysujemy życie na ziemi, kiedy reszta klasy dopiero wyciągała kredki, szybko namazał na środku czarną kropkę, podpisał -Tadzio-i oddał nauczycielce..
A na jej pytanie co to takiego, śmiertelnie poważnie odrzekł- "drobnoustroje".
Fajnie jest słyszeć takie historie.
Znacznie smutniejsze wieści docierają od dorosłych.
Ostatnio jest jakiś nowotworowy wysyp.
Dowiaduję się o kolejnych kobietach, które też się dowiadują...że jeszcze wczoraj były zdrowe, a od następnego dnia już nie.
Pomagam ile mogę,a im bardziej próbuję tchnąć w nie nadzieję, tym więcej mam jej sama.
Czyli to tak działa.
Pomaganie uzdrawia.

 
« poprzedni artykuł
https://www.facebook.com/Glosmchelminiak
Odwiedza nas 1 gość
Razem:
2003-2015 © Marzena Chełminiak