Mamma mia z piosenkami Abby PDF Drukuj Email


Kiedyś wydawało mi sie, że w kinie zniosę wszystko, poza śpiewaniem.
Z czasem okazało się, że nie lubię przemocy, krwi, brutalnych scen, a śpiewanie mi pasuje.
Pod jednym warunkiem, że jest sprytnie wplecione w opowiadaną historię.
"Mamma Mia" to musical z 27 przebojami na nowo wykonanymi, tym razem nawet przez aktorów, którzy lepiej wygladają niż śpiewają.
Tyle, że nie o Abbę tu chodzi.
Ten film wprowadza w doskonały nastrój.
Można go oglądać z rodzicami, z dziećmi, można zachwycać się kolorami wody i nieba( rzecz dzieje się na greckiej wyspie), można docenić pięknie starzejącą się Meryl Streep (mam wrażenie, że to jedna z niewielu aktorek bez operacji plastycznych), można śmiać się z dialogów, ale przede wszystkim można uwierzyć w siłę dawnych przyjaźni i sens marzeń.
Ponieważ wiem, że film wywołuje skrajne recenzje i skrajne emocje obwieszczam,że dla mnie to zastrzyk pozytywnej energii, ale jeśli Pierce Brosnan w stroju z lat 70tych Was zniesmaczy,a nie rozbawi- to będzie znaczyło, że bardzo serio podchodzicie do kina.
A jeśli zaraz potem kupicie płytę z piosenkami z filmu i będziecie do nich tańczyć w domu, albo grać w kółko w samochodzie to znaczy, że jesteśmy z tej samej gliny.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
https://www.facebook.com/Glosmchelminiak
Razem:
2003-2015 © Marzena Chełminiak