Choć goni nas czas PDF Drukuj Email

Gorące nazwiska.
Niektórym one wystarczą, by w weekend pobiec do kina.
Jack Nicholson i Morgan Freeman grają postacie jakimi w oczach widzów są naprawdę.
Jeden cyniczny, sarkastycznie dowcipny, bogaty i samotny właściciel szpitali, drugi ciepły, życzliwy otoczony rodziną mechanik samochodowy.
Gdyby nie rak- nie mieliby szansy się spotkać. Są przecież kompletnie inni.
Poznajemy ich, gdy leżą w tym samym szpitalnym pokoju (przygnębiajacy dla polskich pacjentów widok szpitalnych standartów w Stanach)
z tą samą diagnozą, nie dającą im szansy.
Co robią ludzie będący na finiszu życia?
Jaki z ich doświadczenia wypływa wniosek dla nas, jeszcze żyjących?
Nie będę nikomu odbierać prawa do samodzielnej refleksji, która dopada widza w ciemnościach sali kinowej.
Kiedy wróciłam zapisałam na kartce jeden dialog-
"czy w swoim życiu odkryłeś radość? I czy twoje życie dawało radość innym?".
Z tymi pytaniami mierzyli się chętni do wejścia do raju.
Ja też się zmierzyłam.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
https://www.facebook.com/Glosmchelminiak
Odwiedza nas 1 gość
Razem:
2003-2015 © Marzena Chełminiak