Chorwacja PDF Drukuj Email

Byłam tam dwa razy, najpierw zaraz po wojnie. Z tamtej podróży pamiętam wstrząsające obrazy pustych wsi, ostrzelanych domów i grobów w ogródkach.

Wtedy byliśmy w radiowej gromadzie i choć ulokowano nas w kiepskim hotelu na wyspie Krk, to i tak do dziś czuję smak owoców morza, do których wówczas przekonywał mnie Janusz Weiss i zapach lokalnego wina.
Plaże wokół naszego hotelu były wybetonowane, ale spacer po Plitwickich Jeziorach to rekompensował. No i towarzystwo ulubionych kolegów, z którymi toczyłam długie nocne rozmowy.

Do Chorwacji pojechałam ponownie w te wakacje.
I wróciłam porażona urodą Dalmacji.
Naturalnością tych miejsc, kolorami nieba, wody, roślinności i niesamowitą historią ,którą tam można chłonąć w każdym miasteczku.
Dętego kraju wrócę na pewno i mam nadzieje, że nie zdążą tam wybudować nadmorskich bulwarów, szklanych hoteli, ale oddadzą do użytku autostrady, których już teraz jest tam więcej niż w Polsce.

PS Miałam poważny problem z wyborem zdjęć. Oto wynik tej trudnej edycji.

ChorwacjaChorwacjaChorwacjaChorwacja
ChorwacjaChorwacjaChorwacjaChorwacja
ChorwacjaChorwacjaChorwacjaChorwacja
ChorwacjaChorwacjaChorwacja 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
https://www.facebook.com/Glosmchelminiak
Odwiedza nas 104 gości
Razem:
2003-2015 © Marzena Chełminiak