14 stycznia 2008 PDF Drukuj Email

Kiedy ma się 6 lat- szczęście ma się za darmo, powiedział mądrze 18stoletni chłopak.
Jeśli już na progu dorosłości ma się takie refleksje, to o czym można myśleć później?
Faktycznie, tylko w dzieciństwie świat mamy podany na tacy.
Dojrzałość oznacza, że świat budujemy sami.
Z jednej strony- fajne!
Z drugiej- jakie obciążające!
Nie każdy zatem chce wchodzić na tę budowę.
Lubię zaczynać nowy rok, nowy kalendarz, nowe życie.
Wtedy mam najostrzejszy wzrok.
Wiem co chciałabym zmienić.
Jestem na budowie.
Zaczynam od wyobraźni.
Testuję w której skórze, w jakich okolicznościach jest mi najlepiej.
W „Forum”, swojej ulubionej gazecie czytam- mamy 7 żyć wymyśl siebie na nowo.
Dlaczego tego nie wykorzystać?
Sukces zewnętrzny, bez sukcesu wewnętrznego nie cieszy.
Kariera dla kariery daje nasycenie na krótką metę, na końcu zawsze jest pytanie o sens.
Żeby to dręczące pytanie nie zaskakiwało lepiej je uprzedzić.
Zmianami.
Bo jak mówi ktoś kto się na tym zna- jeśli pozwolimy, by strach był naszym doradcą całe życie w końcu minie, a my będziemy żałować.
Ja nie zamierzam!

 
następny artykuł »
https://www.facebook.com/Glosmchelminiak
Odwiedza nas 7 gości
Razem:
2003-2015 © Marzena Chełminiak