Zupełnie Nowy Testament PDF Drukuj Email
Jak ja nie lubię tych mających przyciągać do kina haseł w stylu - najśmieszniejsza komedia roku, albo szalona komedia, albo tego jeszcze nie było. Zwykle szalona komedia okazuje się tragedią, a szalony jest widz, który dał się złapać na szufladkowe hasła reklamowe. W przypadku tego filmu przeczytałam, że jest to boska komedia i chyba właśnie takie określenie mi pasuje. Boska, bo o Bogu.Tym razem mieszka w Brukseli i w niczym nie przypomina Boga z naszych katechez. Co tu dużo gadać, jest okropny. Sprawy ziemi bierze w swoje ręce jego córka i tu się zaczyna dziać. Czy komedia? Na pewno można się pośmiać. Ale bywa też strasznie. I smutno. I przykro. I bardzo refleksyjnie, gdy zaczynamy myśleć, co zrobilibyśmy ze swoim życiem, gdybyśmy co do sekundy wiedzieli ile nam zostało. A z takim właśnie pytaniem wyjdziemy z kina. Solidne, europejskie kino, w ameliowym stylu. Mam nadzieję, że wierzący w Boga mają też poczucie humoru i nikt nam oglądania tego filmu nie zabroni. Ja na wszelki wypadek zobaczyłam go na pokazach przedpremierowych. Polecam!
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
https://www.facebook.com/Glosmchelminiak
Odwiedza nas 5 gości
Razem:
2003-2015 © Marzena Chełminiak