One mąż show PDF Drukuj Email
„Och Szymon” mogłabym napisać recenzując jego monolog „One mąż show” w Och teatrze. Pierwsi będą w teatrze ostatnimi. Znam Szymona od 25 lat. Sama się dziwie, że tak długo…i w związku z tym... nie dziwię się, że tak późno poszłam „na niego” do teatru. Wiem kiedy w jego życiu pojawiły się: Magda, dzieci, kolejne prace, telewizja, reklama, radio, internet i wreszcie teatr. Szymon ma to do siebie, że chociaż mija czas, a wraz z nim, bywa, mijamy się i my, to on jest ten sam. Niezmienny. I takiego samego zobaczyłam na scenie w „One mąż show.” Scenki, które najpierw opisał w felietonach, a na co dzień odgrywa nam na korytarzach radia, uporządkował, udramatyzował i z mega wdziękiem przedstawia w teatrze, no dobrze w Cafe Teatr. Ale do sceny już blisko. :) Puszcza oko do publiczności żartując sobie ze współpracy z opiekunką występu Krystyną Jandą. Rewelacyjnie parodiując jej mimikę i język ciała. To samo zresztą robi ze swoją żoną Magdą. Ktoś mnie zapytał po co Szymonowi teatr ze stand upem o własnym związku? Bo buzuje mu pod kopułą. Bo nie potrafi ustać w miejscu. Bo pomysły wylewają się z niego w iście kosmicznym tempie. On musi, inaczej się udusi. I dobrze, bo jak się okazuje ma niesamowity zmysł obserwacji. To co zauważa w swoim małżeństwie jest dość powszechnym doświadczeniem. Dlatego sala pęka ze śmiechu, bo nie śmieje się z Szymona ale z siebie nawzajem. Ja też się śmiałam, bo wiem co to znaczy, gdy mężczyzna kupuje NIE TE ziemniaki. I nie OD TEJ baby. Szymon bawił przez 1,5 godziny. Na premierze stracił poczucie czasu i gadał przez 2 godziny. Niektórzy mówią, że to za długo. Może mają rację, bo ile można się śmiać z mężczyzny uciemiężonego przez kobietę?:) Pary faktycznie mogą mieć ochotę, by już wyjść z teatru, żeby odebrać swoje punkty Vitay za wspólny wieczór. ( o co chodzi wiedzą ci, którzy „One mąż” już widzieli, albo dowiedzą się ze spektaklu) Bez względu na staż małżeński polecam, a Szymonowi gratuluje bystrego oka i ucha.
 
następny artykuł »
https://www.facebook.com/Glosmchelminiak
Odwiedza nas 5 gości
Razem:
2003-2015 © Marzena Chełminiak