3 kwietnia 2015 PDF Drukuj Email
W Święta chodzi o świętowanie. Żeby je poczuć musi być inaczej niż zwykle. Nie ma świątecznego czasu bez czasu zwykłego. Nie ma smaku świątecznych doskonałości bez chwili postu. Nie ma tego świątecznego, błogiego nic nie robienia bez przedświątecznego pośpiechu, z momentami wkurzenia, zmęczenia, zniechęcenia. Święta smakują, gdy są świąteczne. Nawet to nielubiane porządkowanie przestrzeni jest wzmocnieniem świąteczności Świąt. Pamiętam jak jedną ze swoich Wielkanocy spędziłam w Istambule. Jedząc jajko na dachu jednego z hoteli z widokiem na Hagię Sophię. Było oryginalnie, inaczej i tak zupełnie …nieświątecznie. Pamiętam też jak parę razy zdarzało mi się nie jeść słodyczy przez cały post, czasem nawet pościć na serio od Wielkiego Piątku i jak bardzo wtedy smakowało śniadanie wielkanocne z tymi wszystkimi babami i mazurkami w finale. Każdego roku święta są trochę inne. Ale świadomie chucham i dmucham na ich świąteczność. I nie ważne, że w tym roku mam śnieg za oknem. Biorę co jest. Wesołych Świąt!
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
https://www.facebook.com/Glosmchelminiak
Odwiedza nas 5 gości
Razem:
2003-2015 © Marzena Chełminiak