Nebraska PDF Drukuj Email
Obejrzałam, do końca, do ostatniego napisu. To taki film, po którym nie chce się wstawać z fotela i wracać do teraźniejszości. To film, który ma jakś czarodziejską moc wkręcania w swój świat. A ten świat jest z pozoru mało wciągający. Czarno- biały. Z nudnymi karjobrazami Nebraski. Tymczasem reżyser Alexander Payne ma niezwykły dar opowiadania niby zwykłych historii w niezwykły sposób. Pamiętacie "Bezdroża'? Albo "Schmidta"? Ileż tam było emocji. Nebraska to film drogi. Mocno już wiekowy Woody, nadużywający przez całe życie alkoholu upiera się odebrać rzekomo wygrają nagrodę, a ponieważ nie ma auta wybiera sie w kierunku Nebraski piechotą. Jego syn postanawia wreszcie go tam podrzucić udowadniając, że niczego nie wygrał. Cała reszta historii, z odwiedzinami u rodziny w miasteczku, z którego Woody pochodził to prześmieszny i przegorzki obrazek z życia Amerykanów. Opowieść na tyle uniwersalna, że każdy może zobaczyć tam kawałek własnego świata. A moment, gdy Woody dociera na miejsce, by odebrać nagrodę i to co tam usłyszy jego syn jest niezwykłym dopełnieniem tej historii.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
https://www.facebook.com/Glosmchelminiak
Odwiedza nas 6 gości
Razem:
2003-2015 © Marzena Chełminiak