Zakochani w Rzymie PDF Drukuj Email

Jestem z tych, co pamiętają gdzie, z kim, w jakim nastroju oglądają ważne filmy.
Wiem w jakim momencie życia byłam przy "Vicky Cristina Barcelona" i co czułam patrząc na " O północy w Paryżu".
Tym razem właśnie podczas najnowszego Allena dostałam informacje, która trochę oderwała mnie od filmowej historii i przeniosła do własnej. Z Allenem jest tak, że zawsze będę czekać na jego nowy film, choćby dla jednej kwestii. Jednego cytatu, jednej sceny.
Tym razem mamy kilka historii dziejących się w mieście, które przeżyło upadek cywilizacji i chyba znów jest świadkiem tego samego. Świat oszalał, a my razem z nim. Mamy powierzchowne kariery, powierzchowne uczucia, pełne emfazy deklaracje.
"Niczego nie osiągnąłem"- mówi postać grana przez Allena-, "ależ kochanie, wyprzedzasz swoją epokę" mówi jego fimowa żona, kojąc jego neurozy. Dla jednych to absolutnie najlepszy film Woodego Allena, dla mnie kolejny dobry z pięknym Rzymem w tle i świetną sceną kończącą.
Życie nie naśladuje sztuki – naśladuje telewizję- mawiał reżyser. Mam wrażenie, że nikt tak dobrze nie naśladuje życia jak on.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
https://www.facebook.com/Glosmchelminiak
Odwiedza nas 1 gość
Razem:
2003-2015 © Marzena Chełminiak