wspierające PDF Drukuj Email

7/03/2012 myśl

Przesyłam jeden z moich ulubionych cytatów
Mimo to...
Ludzie są nierozsądni, nielogiczni i zajęci sobą,
Kochaj ich mimo to.
Jeśli uczynisz coś dobrego, zarzucą ci egoizm i ukryte intencje.
Czyń dobro mimo to.
Jeśli ci się uda, zyskasz fałszywych przyjaciół i prawdziwych wrogów.
Staraj się mimo to.
Dobro, które czynisz, jutro zostanie zapomniane.
Czyń dobro mimo to.
Uczciwość i otwartość wystawią cię na ciosy.
Bądź mimo to uczciwy i otwarty.
To, co zbudowałeś wysiłkiem wielu lat, może przez jedną noc lec w gruzach.
Buduj mimo to.
Twoja pomoc jest naprawdę potrzebna.
Ale kiedy będziesz pomagał ludziom, oni mogą cię zaatakować.
Pomagaj mimo to.
Daj światu z siebie wszystko, a wybiją ci zęby.
Mimo to dawaj światu z siebie wszystko.
Matka Teresa z Kalkuty

Dorotko
skąd wiedziałaś, że właśnie te słowa tak bardzo opisują moją sytuację, właśnie teraz.
Dziękuję. Tylko ile trzeba mieć sił, by dać radę.
M.

07/03/2012 cel poznanie się, a potem randka

Witam Cię serdecznie Marzeno. Codziennie słucham Radia Zet i chciałem Cię prosić o numer gg i numer komórki, bo masz seksowny i słodki głos. Proszę Cię o numer gg i telefonu. Dziękuję Ci serdecznie i pozdrawiam Cię i odpisz na e maila.

Przemo, chyba udało Ci się mnie rozbawić:)
Trzymaj się.
M
.

07/03/2012 Mój nieborak.

Marzenko, jaki piękny poniedziałek! Bardzo dziękuję za odpowiedź, za wsparcie, za czarowanie. Czarujmy dalej bo wciąż czekam na moje dobre wyniki :) A tymczasem, jak powiedziałaś, zdrowieję, więc trenuję moją leniwą rękę, usprawniam staw barkowy, rozciągam jak mogę, staram się pozbyć tego nieco irytującego wrażenia, że pod pachą jest mnie za mało ;) Czy znasz ten stan, kiedy ma się wspaniały nastrój tak zwyczajnie, bez szczególnego powodu? Mam dzisiaj taki dzień. Po przemyśleniu doszłam do wniosku, że owszem, szczególnego powodu nie ma... jest natomiast całe stado mini-powodów: piękne słońce, wrzeszczące wróble za oknem, zapach wiosny po wystawieniu nosa na balkon, wizyta mamy i niespieszne z nią śniadanie, trzy pięknie wyprasowane przeze mnie koszule męża, mail od Ciebie, krzątanina kuchenna, która sama w sobie atrakcyjna nie jest ale za to zaowocowała atrakcjami w postaci pysznej zupy jarzynowej oraz rożkami francuskimi z jabłkiem! Ha! Rożkami muszę się pochwalić bo fajne są. Marzenko, jeszcze raz bardzo Ci dziękuję, że jesteś blisko, za Twoje słowa. Bedę je czytać kiedy strach podejmie próbę natarcia. Pozdrawiam ciepło i życzę Ci takich dni jak mój dzisiejszy.
Kasia

Kasiu. Ale to fajne poczytać jak pięknie teraz żyjesz. Zobaczysz, to Ci zostanie! Jeśli tylko zapanujesz nad lękiem, odkryjesz smaki, których nie znałaś. Więc jest pozytyw! Twój list brzmi jak opis moich dni, z tamtych lat. Teraz...well. Na nowo próbuję zbudować radość chwili. Fundamenty zadrżały. Ale Tobię ślę duży uśmiech.
M.

13/03/2012 moc

Marzena... moc pozytywnej energii Ci przesyłam, a wraz z nią powrót do radości z wschodzącego słońca. Jestem to Tobie winna.
Aaaa, jeszcze mam coś dla Ciebie - jeśli nie czytałaś - Cena wody w Finistere, Bodil Malmsten.
Chichot prawie jak przy Przygodzie fryzjera...przynajmniej do połowy...

Magda listowa z października/listopada.


Magdo, moc wysyłaj. Aż do odwołania:)
Chichot przyda mi się, ale jeszcze czuję, że nie teraz. Chyba nie potrafię się skupić. Ale zapamiętuję na przyszłość. Liczę, że niedługą.
Ściski.
M.

13/03/2012 list

Droga Pani Marzenko!
Zaglądam na Pani www od ponad dwóch lat, śledzę dzienniki, listy, relacje z podróży. Choć anonimowo, to jednak zawsze będąc gdzieś blisko, przynajmniej duszą. Potrafiłam zaglądać kilka razy dziennie by sprawdzić, czy oby nie ma nowego wpisu, uczyłam się od Pani dostrzegania radości w najmniejszych rzeczach, poza tym ten Pani głos, który wyzwala w człowieku pozytywną energię. To niesamowite jak wiele dobrych myśli można wynieść czytając Pani wpisy. Jest Pani wspaniałą osobą, która może nieświadomie, ale koloruje bądź przywraca barwy życiu wielu ludzi. I chcę żeby Pani wiedziała, że wielu z nas tutaj zaglądających choć o tym nie mówi to jest tutaj sercem i może jeszcze jedną cyferką na dole ekranu. Przynajmniej ja. Więc kiedy zauważyłam rzadsze wpisy, smutne wieści, to wiedziałam, że coś złego dzieje się w Pani życiu i może trudno w to uwierzyć, ale też mnie to zabolało. Bo nikt nie lubi gdy cierpi, szczególnie ktoś bliski. A Pani poprzez to www, choć się nie znamy jest dla mnie bliska. Dlatego gdzieś tam w sercu czytając nowe wieści to przeżywam, jednocześnie trzymając mocno kciuki, by było lepiej. I wierzę w to, że będzie, musi być! Małgosia zacytowała ostatnio Agnieszkę Bieńkowską, ja też bardzo sobie cenię jej słowa i gdy jest mi smutno je czytam. Pomagały mi na początku studiów gdy było mi ciężko, ale czasem i teraz. Może i Ty dostrzeżesz w nich trochę nadziei. Bo choć to tylko słowa, to mają one wielką moc, sama się o tym przekonałam zaglądając na tę stronę. Dodają wiary! Dlatego zacytuję:
"Nawet nie wiesz, ile jest w Tobie siły.
Nie wiesz, ile możesz znieść i ile jeszcze dla Ciebie przygotowano.
Nigdy nie spotka nas większe nieszczęście niż to, które możemy udźwignąć.
Twoje życie jest na Twoją miarę.
I nawet gdy coś przygniata Cię do ziemi, pamiętaj, że od dna też można się odbić."
I jeszcze jedno, gdy czasem coś dzieje się nie tak w moim życiu przypominam sobie jej inne słowa:
[...]"nigdy nie wiesz, przed czym uchroniła Cię trudniejsza droga". Coś w tym jest.
Cokolwiek się w Pani życiu teraz dzieje, życzę by ścieżka znów była prosta i łatwa, by znów zaświeciło słońce. By rany się zagoiły i uśmiech zagościł na twarzy.
Idzie wiosna, więc niech i ona doda sił!
Ściskam mocno,
Alicja


Alicjo.
Od momentu, kiedy wysłałaś ten list nie jesteś już tylko cyferką na www. Jesteś kimś kto przekazał mi coś ważnego. Słowa, ale też emocje. Może tego nie da się nijak wytłumaczyć "szkiełkiem i okiem" ale wierzę w siłę wsparcia. Wysyłanego w moim kierunku, teraz, gdy czuje się tak rozsypana na kawałki i na nowo sklejam swój świat.
Ma rację Agnieszka Bieńkowska, że nigdy nie wiemy przed czym uchroniła nas trudniejsza droga. Może kiedyś, gdy spojrzę za sibie zrozumiem sens także tych zdarzeń. Na razie jestem jak trzcina nadłamana na wietrze.
Żadna ścieżka w życiu nie jest tylko łatwa. Ale łatwiej się każdą idzie w teamie.
Dziękuję.
M.

13/03/212 siła kobiet

Marzenko Najlepszego
Z Okazji Dnia Kobiet od Kobiety:-*
Głowa do góry i na przód - nic nie dzieje się przypadkiem, tylko po coś.
Połączmy Siłę Kobiet i przetrwajmy
to razem. Ściskam. Żaneta

Kiedy czytam takie maile, to każdy dzień odbieram teraz jak dzień kobiet.
Pozdrawiam!
M.

13/03/2012 myśl

Witaj Marzenko :) Nie wiem ile trzeba mieć sił żeby dać radę, pamiętasz słowa piosenki E. Bartosiewicz „musisz odnaleźć nadzieję i nieważne, że nazwą Ciebie głupcem”… ona pomaga ... - wiem coś o tym. Cieszę się że cytat Ci się podoba, wydawał mi się potrzebny, po tym jak przeczytałam Twoja stronę. Mam nadzieję, że cokolwiek zgotuje Ci życie nadal będziesz ciepłą osobą - sobą. Czasami wpadnę na Twoją stronę i będę z Tobą. Życząc Ci tylko dobrych i radosnych chwil z bliską Dla Ciebie osobą. Pozdrawiam Dorota

Kolejny cytat od Doroty. Na dodatek z bardzo ważnej dla mnie płyty Edyty. Wpadaj tu Dorotko, pisz, a co do życzeń, nawet nie wiesz jak są teraz trafione.
M.

13/03/2012 ...

Witaj

To nie jest w porządku.
Kiepsko mi idzie pocieszanie.
JESTEM Z TOBĄ.
Marcin

I to też jest coś.
Dziękuje!
M.



 

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
https://www.facebook.com/Glosmchelminiak
Razem:
2003-2015 © Marzena Chełminiak