The Doors-historia nieopowiedziana PDF Drukuj Email

"Nie można się wypalić jeśli się nie płonie". Kiedy w filmie pada to zdanie wiem, że chcę o nim napisać.
Czy życie jest spełnione, gdy coś po nas zostaje, czy wtedy, gdy jesteśmy szczęśliwi i spełnieni, w czasie, w który żyjemy?
Nie mam pojęcia. Tym bardziej nie mam pojęcia patrząc na film pokazujący krótką, intensywną karierę zespołu The Doors.
Obraz powstał w 2009tym, ja zobaczyłam go dopiero teraz. I choć oglądanie filmu w domu, grozi częstymi przerwami na kawę, herbatę, zerknięcie przez okno, to tym razem byłam jak zahipnotyzowana. Opowieść zagęszczająca emocje z każdą minutą. Z bezpiecznego świata własnej kanapy patrzę na destrukcję świata Ameryki lat 60/70tych. Patrzę na chłopaka, który chciał tylko kręcić filmy i pisać wiersze, a stał się głosem zbuntowanego, sfrustrowanego pokolenia. Konkluzja smutna. Jednego dnia można być na szczycie, drugiego na dnie. Wiara w nieśmiertelność i wszechmoc jest zgubna i złudna. Ani narkotyki, ani alkohol nie przynoszą ukojenia. Poszukiwania nie doprowadzają do odnalezenia, ani sensu, ani celu. Archiwalne zdjęcia i nagrania pokazują tego samego chłopaka zmieniającego się na moich oczach. Współczuję, żałuję, jestem bezsilna.
Zostaje muzyka. Zaskakująco świeża. Mimo, że opisywała zupełnie inne czasy.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
https://www.facebook.com/Glosmchelminiak
Razem:
2003-2015 © Marzena Chełminiak