"32 omdlenia" Czechow w Polonii PDF Drukuj Email

3 krzesła na scenie, 3 aktorów i 3 żarty sceniczne. Masa znanych na widownii, w pierwszym rzędzie Pierwsza Para.
I ciekawość, czy Czechow grany w Polsce w XXI wieku jest rzeczywiście zabawny, czy raczej zaśniedziały?
"Niedżwiedż", "Oświadczyny" i "Historia zakulisowa" kończąca całość w sposób słodko- gorzki. Opowieść o wadach, lękach, słabościach człowieka, z refleksją o teatrze na deser. Akurat w momencie, gdy w środowisku rozgorzała dyskusja o etyce tego zawodu wywołana sporem Grażyny Szapołowskiej z Janem Englertem. Nie należę do tego świata, ale rozumiem tęsknotę za teatrem czystym, profesjonalnym, odzielonym od byle jakiej, powierzchownej rzeczywistości. Tego wieczoru poczułam, że taki teatr istnieje. I chociaż koleżeństwo aktorstwo chichotało na każde niemal mrugnięcie okiem Jerzego Stuhra,co na początku wydało mi się lekką przesadą- to i ja dałam się wciągnąć. Oklaski wybuchały co kilka minut. Na koniec, choć w trakcie spektaklu nikt nie przebiegł nago przez scenę, ani też nie pojawiło się ani jedno przekleństwo, publika oszalała. Jerzy Stuhr w towarzystwie Krystyny Jandy i Ignacego Gogolewskiego kłaniali się i zbierali hołdy. Choć zdecydowanie to był wieczór Stuhra. Rzadka okazja, by zobaczyć tego krakowskiego aktora w teatrze. I dowód na to, że jednak rola osła w Shreku nie była jego najlepszą rolą jak smutno i ironicznie mi kiedyś powiedział.
Bardzo polecam!

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
https://www.facebook.com/Glosmchelminiak
Odwiedza nas 1 gość
Razem:
2003-2015 © Marzena Chełminiak