Kojot Charlie PDF Drukuj Email

Zabawne, co?
Zaczęłam czytać literaturę dla nastolatek.
Tak mi się wydawało, gdy z powodu braku czegokolwiek innego siegnęłam po książkę, na okładce której czarował spojrzeniem kojot z czerwoną obróżką.
Ok, przeniosę się w czasie, kiedyś uwielbiałam przecież historie z serii zwierzęta i ludzie.
Podtytuł tej książki napisanej przez Shreve Stockton brzmi- Prawdziwa opowieść o miłości i zaufaniu.
I tak oto po wyczerpujących narciarskich zjazdach przenosiłam się na farmę w Wyoming i nawet się nie zorientowałam kiedy wciągnęła mnie nie tyle literatura, co opis życia.
Dziewczyna po fotograficznych, miejskich studiach decyduje się na wynajęcie domu na farmie, gdzieś na końcu świata. Nie zna wiejskiego życia, uczy się go krok po kroku. Walczy o przetrwanie i naprawdę nieźle jej to wychodzi. Od chwili, gdy zostaje obdarowana kojocim szczeniakiem staje się też wychowawcą dzikiego zwierzaka. Czy uda jej się ochronić przyjaźń ze zwierzęciem, gdy ono dorośnie? Czy ma prawo ingerować w świat przyrody? Czy ochrona, która mu daje jest wyrazem egoizmu?
Nie zdradzę historii. Ona wydarzyła się, dzieje nieustannie.
Kojota można oglądać na stronach internetowych( wystraczy w wyszukiwarce wpisać The Daily Coyote) bo zanim powstała książka dziewczyna stworzyła Charliemu stronę, zamieszczając dzień w dzień jakieś nowe zdjęcie. I tak oto mieszkając "in the middle of nowhere" dotarła ze swoją historią do wielu domów na całym świecie.
Niesamowicie ciepła, prawdziwa opowieść o odwadze życia po swojemu, ale z jednoczesnym pełnym poszanowaniem praw natury.
Przeczytałam i od razu sprawdziłam ile kosztują domy w Wyoming:)

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
https://www.facebook.com/Glosmchelminiak
Odwiedza nas 5 gości
Razem:
2003-2015 © Marzena Chełminiak