Dla niej wszystko PDF Drukuj Email

Wydawało mi się, że jestem odporna na reklamę. A jednak, gdy zobaczyłam plakat filmu "Dla niej wszystko" z Russellem Crowe wiedziałam, że zostałam kupiona. Jest to anglojęzyczny remake filmu francuskiego, tym razem "poprawionego" przez mistrza nie jednego scenariusza Paula Haggisa. Jak powiedział w jednym z wywiadów chciał dopowiedzieć francuską historię, dodać kilka wątków.
Mimo tego, że przesiedziałam w średnio wygodnym fotelu 2 godziny nie czułam upływającego czasu. Czy to zasługa wiarygodnego w tej roli Gladiatora, czy zgrabnie napisany scenariusz z kilkoma zwrotami akcji nie pozwalający na chwile rozlużnienia? Nie wiem. Faktem jest, że film jest ...chyba dla każdego. Historia zwykłego człowieka, który nie z własnej woli znalazł się w niezwykłej sytuacji. Profesor, zakochany w swej żonie, wiodący ułożone życie nagle zostaje sam z synem. Żona trafia do aresztu, jest podejrzana o popełnienie morderstwa. Dowody wskazują niezbicie, ze jest winna. Jedyną osobą, która nie wątpi w jej niewinność jest jej mąż. Kiedy metody prawne zawodzą, decyduje się na zorganizowanie bardzo ryzykownej ucieczki z więzienia. Sam wątek kryminalny pewnie jest istotny, ale nie byłabym kobietą, gdybym nie napisała, że dla mnie to był film o sile miłości. Jak dobrze mieć przy sobie kogoś, kto, gdy inni wątpią- wierzy. Przy okazji- zastanawiamy się, czy ktoś kto wiódł uczciwe życie jest w stanie zostać z miłości kryminalistą. Czy każdy nosi w sobie predyspozycje, by w obronie siebie i swoich bliskich skrzywdzić innych? Lubię filmy, w których są wzruszające sceny rozegrane bez zbytecznych słów, a tym razem tak właśnie było.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
https://www.facebook.com/Glosmchelminiak
Odwiedza nas 1 gość
Razem:
2003-2015 © Marzena Chełminiak