Była sobie dziewczyna PDF Drukuj Email

"Moje życie mogłoby potoczyć się inaczej gdybym tylko powiedziała nie..."- tak mówi brytyjska dziennikarka Lynn Barber, której autobigraficzne wyznanie stało się kanwą filmu "Education", w Polsce pt. "Była sobie dziewczyna".
Ten polski tytuł to nawiązanie do scenarzysty, znanego pisarza Nicka Hornby'ego, autora m.in. książki "Był sobie chłopak".
Wiedziałam, że znajdę się w latach 60tych, że usłyszę tamtą muzykę, że zobaczę na ekranie coś na kształt związku między 16latką, a dwa razy od niej starszym mężczyzną. Troszkę się obawiałam, że będzie to opowieść ocierająca się o pedofilię. Albo jakbyśmy to teraz nazwali- sponsoring. Nic z tego! Trafiłam na uroczą historię o facynacjach i ich konsekwencjach. Jego- jej świeżością, inteligencją, pasjami. Jej- jego możliwościami, światem dorosłych przyjemności i możliwości. Niesamowicie przekonująco gra nastolatkę Carey Mulligan, 24 latka, o której już się mówi, że to nowa Audrey Hepburn. W filmie nie ma scen zbędnych, jest za to dużo humoru, ale też tzw. życiowych prawd. Czy warto rzucać szkołę w chwilach zakochania? Czy kobiecie wystarczy do szczęścia tylko bogaty mężczyzna u boku? Wreszcie jak wychowywać nastolatkę? Bardzo dobre kino dla rodziców, którzy nie potrafią rozmawiać z dorastającymi dziećmi, a chcieliby im coś ważnego przekazać. Korzystajcie, póki na ekranach.
O filmie porozmawiam też w najbliższym programie "Życie jak Marzenie".

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
https://www.facebook.com/Glosmchelminiak
Odwiedza nas 5 gości
Razem:
2003-2015 © Marzena Chełminiak