Filmy

filmy, na które nie żal czasu
W przeciwieństwie do niektórych do kina nie chodzę, by zabić czas, ale by go zatrzymać. Kino mnie fascynuje.
Pokazuje często to, czego sama nie umiem nazwać czy opisać.
Oto subiektywna lista filmów, które zatrzymały mój czas.



Wszystko co kocham

Film Jacka Borcucha, miał zdaniem reżysera tułać się po niszowych kinach, a tymczasem premiera odbyła się w największej sali kinowej Europy, w warszawskim Multikinie. Co się stało, że zaczarował publiczność i wieść o nim roznosi się zgodnie z zasadą marketingu szeptanego?
Oglądałam film i już w trakcie seansu wiedziałam- to opowieść o tym jedynym, wyjątkowym czasie w życiu człowieka, gdy wszystko ma intensywniejszy smak. Każdy z nas ten smak zna. To smak młodości, tego przejścia ze świata dziecka w świat dorosłych. Czas buntu przeciwko zastanym koleinom, czas odkrywania siły uczuć, czas wolności. Tego jedynego w swoim rodzaju poczucia siły.
Pychy młodości.
Czekałam na film, w którym odnajdę atmosferę Jarocina, garażowych przeglądów zespołów rockowych, koncertów z kiepskimi wzmacniaczami ale z mega energią. I we" Wszystko co kocham" odnalazłam to od pierwszej minuty. Ten dźwięk, to przytłumione brzmienie. Tę butę i to poczucie wolności. Reżyser opowiada historię jak z "Buszującego w zbożu", tyle, że naszą, własną. W tle Wielka Historia i tamtejsze dylematy. Czy polityka może mieszać w miłości? Czy warto iść na kompromis?
Zobaczyłam siebie, swoich dawnych kolegów i zrozumiałam, że bez względu na historyczne okoliczności za dorosłość trzeba zapłacić swoją cenę. Nie ma siły.

 
Odwiedza nas 4 gości
Razem:
2003-2010 © Marzena Chełminiak