Listy.

To mój sposób na rozmowę. Możliwą z każdym i z każdego miejsca.
Są jak ich nazwy. Różne. Ale dzięki nim wiem, że nie jestem tu sama. Dziękuję, że poświęcacie czas, by napisać.



Pajęczynowe PDF Drukuj Email

31 X 2004 9:58 am => Witaj Marzeno,
Za każdym razem, kiedy odwiedzam Twoją stronę, a z niekłamaną radością przyznaję, że robię to codziennie, zastanawiam się kim są ludzie, którzy podobnie jak ja nie mogą oprzeć się pokusie goszczenia w tej oazie spokoju i optymizmu :-) Kiedy widzę, że nie jestem jedyną "online" bezwiednie uśmiecham się do monitora i przesyłam same pozytywne wibracje do wszystkich dla których stworzyłaś miejsce w którym jest kolorowo pomimo wszystko i którzy podobnie jak ja czują się tu "jak w domu" :-))) Dziękuję i pozdrawiam bardzo serdecznie, Iza

Kochani,
czytając tego maila uśmiechnijcie się do Izy, tak jak ona uśmiecha się do Was.
Fajnie, że zaczynamy czuć jakąś wirtualną więź ze sobą w tej jak pisze Iza oazie, dla mnie oazie ludzi z podobnej bajki.
Ściskam.
M.

30 X 2004 3:01 pm =>
Ileż to nostalgii przebija z Twoich słów Marzenko. Liście opadają, taki czas Natury. Coś się kończy, aby narodziło się coś nowego. Kiedy stopnieje ostatni, zimowy płatek śniegu życie obudzi się na nowo. Przynajmniej Natura żyje w uporządkowanym cyklu, w odróżnieniu od Nas. Nie sądzisz, że po pewnym czasie należy dokonać rozliczenia z osiągnięć i znaleźć przyczyny porażek. Zamknąć pewien cykl i otworzyć nowy, lepszy, skuteczniejszy. Podnieść wyżej poprzeczkę. Życzę tego Tobie i Nam. Serdeczności.

Witaj,
nostalgia jesienna nie jest zła, jeśli tylko nie zamienia się w depresje i smutek.
Melancholia trwająca chwilę, też ma sens i zostawia sporo dobrego.
Najważniejsze, by potem było tak jak piszesz.
Zamknąć przeszłość i otworzyć się na teraźniejszość.
Pozdrawiam,
M.

28 X 2004 6:01 pm => Temat: pozdrowienia z Gdańska
Miła Pani Marzeno,
Ma Pani tak niesamowicie uśmiechnięty głos, że teraz, kiedy czytam Pani "Myśli.." czy "Dziennik", to nadal go słyszę i aż słońce świeci (choć za oknem piękna noc..) Słyszę szczęście i widzę Panią uśmiechniętą, choć to tylko moje wyobrażenie, bo przecież nigdy Pani nie spotkałam.
Moja córeczka właśnie stanęła wśród klocków i przytulanek i tańczy.
Nieporadnie trochę, bo jest malutka - we wrześniu jadłyśmy jej pierwszy urodzinowy tort!
Dobrze, że Pani jest.
Ślę gorące pozdrowienia z Gdańska i załączam 2 fotografie. Podoba się Pani?
Ala

Droga Alu,
mówmy sobie po imieniu, proszę.
Napisałaś tak ciepły list, że pozwoliłam go sobie zamieścić na www.
Każdy dzień niesie takie obrazy, akie chwile do których można się uśmiechnąć.
Ty jesteś tego przykładem.
Życzę szczęścia!
M.

28 X 2004 5:25 pm => Temat: nasi zmarli-bliscy
"Nasi zmarli - bliscy. O wiele bardziej intensywnie obecni niż dawniej. Bo są nie tylko tu albo tam, teraz są zawsze z nami. Przychodzimy na ich groby, kładziemy kwiaty, palimy świece - znaki naszej pamięci, wdzięczności, miłości. Ale prawdziwym znakiem pamięci, wdzięczności, miłości może być tylko nasze codzienne życie - które się dzieje na ich oczach...". Ania

Aniu,
mądre słowa.
Z nimi lżej znosi się ból straty.
Pozdrawiam
M.

24 X 2004 8:25 pm => Temat: .........................
Pani Marzeno..br> wszyscy pytają o te zdjęcia.. a jak to jest w radiu? Cała ekipa Zetki wie jak Pani wygląda.. są dziennikarze, którzy wiedzą że ta kobieta to Marzena Ch. Jak to możliwe, że nie zrobią zdjęcia i np. nie zamieszczą go (dzięki Bogu) w jakimś szmatławcu... z wielkim nagłówkiem... " mamy ją! to jest twarz najsexowniejszego głosu radiowego w Polsce" przecież to impossible.. ciężko mi również uwierzyć w fakt, iż nie stoją z aparatami pod radiem i nie koczują na Marzenę Ch:-) osobiście, nie tęskno mi do tych zdjęć, bo wyobrażam sobie, że jest PANI szczupła potem, że puszysta, niska , i wysoka.. czy to nie piękne?!?! Using your own imagination-makes you feel better!
wysyłam uśmiechy
PUMA

Pumo,
fajny list.
Dziękuję.
Nikt nie czatuje na mnie pod radiem, nikt mnie nie śledzi, żyję jak my wszyscy i nie przykładam wielkiej wagi do tego jakim głosem proszę w sklepie o bułki.
Świat stałby na głowie, gdyby najważniejsze było to jak wyglądam.
Są tysiące istotniejszych spraw... na szczęście.
M.

22 X 2004 3:46 pm => Temat: Cześć Marzeno :)
Dziś, pierwszy raz kiedy odwiedziłem Twoją stronę, cieszę się, że jestem na niej bo taki inny wymiar, spokojny i cichy.  W Radiu pozostaniemy Głosem, a Internecie  Słowem ;) szeptem, słowem, które po przeczytaniu stanie się głosem, ale dziwnie piszę.
Ale fajnie że jesteś, bo przy Tobie naprawdę "Nie wszystko jeszcze stracone".
Pozdrawiam, powodzenia :) Pełni Energii ;).

Nie wiem, kto pisze,
ale pisze fajnie.
I świetnie odczytuje moje intencje.
Dajmy temu światu trochę magii, zatrzymajmy chwilę
a sobie wzajemnie energii.
Pozdrawiam Tajemniczego.
M.

16 X 2004 8:10 am => Temat: Witaj
Dawno nie pisałem do Ciebie ale jestem szczęśliwy, że chociaż jeden mój list znalazł się w Twoim archiwum.
Śledzę tę stronkę od ponad roku i często analizowałem sobie listy, które ludzie przesyłają-te gorące prośby o zdjęcie i wiele innych!
Ja mam na to wszystko rozwiązanie - bo skoro ktoś jest Twoim wiernym słuchaczem to ok - jesteś głosem. Ale skoro ktoś Cię słucha i jeszcze codziennie rano otwiera Twoją stronę żeby o Tobie coś nowego znowu się dowiedzieć tzn. że jest to już coś więcej!!!
Proponuję przesłać na maila każdemu z osobna swoja fotkę - tylko tym zaufanym i wiernym 
Marzenko przemyśl to !!!
pozdrawiam gorąco Piotr

Piotrze,
przemyślałam Twoją ofertę.
Jak już wymyślisz sposób na klasyfikowanie zaufanych od tych mniej zaufanych to daj znać.
A bardziej serio- sądzę, że każdy wyjątek, każde wysłane mailem zdjęcie to
będzie początek końca bycia głosem.
Nie przykładaj ,zbyt wielkiej wagi do tego, by widzieć.
Czasem ważniejsze jest ,by słyszeć:)
Pozdrawiam,
M.

14 X 2004 6:14 pm => from Toruń
Witam Pani Marzeno!
przeczytałem właśnie list od Ewy i zastanawiam się czy takie pytania się kiedyś skończą?! Ja niedawno pytałem o to samo i teraz nawet się cieszę, że nie ma tych zdjęć.
Jak powiedziałem wcześniej niewiedza jest kosmiczna!
Pobudza nas do myślenia.. i niech tak zostanie!!! udzie !!!!!!!!!!! trochę wyobraźni...
Paweł z miasta pierników:)

Pawle,
pytania pewnie się nie skończą,
ale odpowiedzi będą takie same - namawiające do otwarcia się na własną wyobraźnie, której najwidoczniej chłopakowi z miasta pierników nie brak:)
Pozdrawiam,
M.

18 X 2004 3:18 pm => brak
Cześć Marzenko,
pewien pan  o nazwisku DIETRICH powiedział kiedyś, że "Śmiech jest lekarstwem, które każdy może sobie przepisać" i chyba teraz już wiem, dlaczego zawsze jesteś uśmiechnięta i pozytywnie myślisz. Ja robię podobnie, a dzięki takim ludziom jak my, nawet przy takiej aurze za oknem, świat będzie pogodniejszy. Pozdrowienia dla Ciebie i słuchaczy radia Zet.

Witaj,
znam to zdanie, bywa, że cytuję je na antenie.
Dobrze, że i Ty na nie wpadłeś.
To kolejny dowód, że najlepiej leczymy się sami, bo też my najlepiej wiemy co nam dolega.
Pozdrawiam pogodnych pomimo, że...
M.

13 X 2004 12:11 pm => reality itd.(...)
Co do uczestników reality...
Chyba już nic nie powinno nas zdziwić, jeśli chodzi o te programy.
Najbardziej ohydne pseudokonkurencje stają się normą - i to jest zatrważające. Jak łatwo  ludzie potrafią się sprzedać dla pięciu minut "sławy". Jeśli chodzi o ich życie po programie - to na pewno nie zostanie pokazane przez producentów, ponieważ to nic "specjalnego".
Większość z nich ma problemy z powrotem do "normalności".  Gdy byłam na studiach, podczas juwenaliów organizatorzy zaproponowali zgromadzonej żakerii, że jeśli ktoś chce otrzymać za darmo dżinsy Levis'a czy Wrangler'a, musi wejść na scenę i obnażyć swoje pośladki wobec zgromadzonej publiczności... I wiesz co wówczas usłyszałam od swojej znajomej (na szczęście tylko: znajomej), kiedy komentowała to wydarzenie? "Szkoda, ze mnie tam nie było - dżiny markowe TYLKO za zdjęcie majtek". Rozumiesz? Żenada po prostu. Zostawiam bez komentarza... A jeśli chcesz się dowiedzieć jak może wyglądać porealitowe życie takiego człowieczka, zachęcam do przeczytania "Fragmentów z życia lustra" Joanny Szczepkowskiej - w pierwszym opowiadaniu opisuje m.in. takiego człowieczka 
pozdrawiam jesiennie i szeleszcząco
Inga

Ingo,
pomyślałam sobie czytając Twój list, że zawsze znajdzie się ktoś kto dla darmowych spodni zdejmie publicznie majtki i ktoś kto dla pokazania się w telewizji zje robaki.
Z drugiej strony wiemy, że jedni "zabijają się" dla 5 minut sławy, a inni w tym czasie robią swoje.
I my też róbmy.
Pozdrawiam Cię ciepło i czekam na obiecywany długi list.
M.

9 X 2004 12:11 pm => Gdzie zdjęcia??
No właśnie, gdzie są Pani zdjęcia?? Ukrywa Pani swoją tożsamość?? Nie chce Pani być rozpoznawana i żeby wszyscy wytykali Panią palcami gdy tylko
Panią zobaczą... Doskonale to rozumiem... Tylko zjada mnie ciekawość...:::Jak Pani wygląda?

Witaj zżerana ciekawością Ewo,
nowy miesiąc a pytania te same.
Jak wyglądam.
Jak kobieta.
Raz uśmiechnięta, raz zamyślona.
Raz z przewagą zieleni, raz błękitu w oczach.
Włosy?
Teraz półdługie, jaśniejsze niż ciemniejsze.
Ale i to może się zmienić.
Resztę wyobraź sobie sama.:)
Jak Głos to głos!
Pozdrawiam,
M.

 
««  start « poprz. 11 12 13 14 15 16 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 91 - 93 z 93
https://www.facebook.com/Glosmchelminiak
Odwiedza nas 1 gość
Razem:
2003-2015 © Marzena Chełminiak