Listy.

To mój sposób na rozmowę. Możliwą z każdym i z każdego miejsca.
Są jak ich nazwy. Różne. Ale dzięki nim wiem, że nie jestem tu sama. Dziękuję, że poświęcacie czas, by napisać.



Lukrowane PDF Drukuj Email

15/12/2010 Jest ok

Pracę zaczynam tak jak Ty o 6,00.
Dodatkowo pracuję za granicą więc słucham
radia przez internet.
Gdy we wrześniu przeczytałem, że znowu zaczynasz współprowadzić DDB chciałem posłuchać porannej audycji.
Dziś mam wolny dzień więc się udało :)
Mała(?)rzecz a cieszy.
Cieszę się Marzeno, że u Ciebie OK.
Życzę Ci dużo zdrowia.
Dziękuje Ci za to co robisz.
Dziękuję Ci,że jesteś.
Pozdrawiam.
Waldek

Takie słowa zawsze ogrzewają.
Bo coś, co wydaje się zwykłe, przez moment staje się niezwykłe.
Uśmiechnę się do Ciebie któregoś poranka...jeśli tylko akurat wtedy będziesz słuchał radia.
Trzymaj się, gdziekolwiek jesteś.
M.

15/12/2010 pozdrowienia

Droga Marzenko!
Dziękuję Ci bardzo za to, że chce Ci sie wstawać tak wcześnie. Być może nawet "Ci się nie chce", ale przełamujesz się, wstajesz, jedziesz do radia i JESTEŚ! Dzięki Tobie ja - słuchacz mam fajnie:). Włączam sobie tylko radio (kilka sekund po przebudzeniu) i niemal od razu jestem zarażona energią, radością, życiem...Żyję już troche dłużej i do tej pory nic tak skutecznie nie strącało z moich powiek resztek snu, jak Twoje i Twoich kolegów M. i M. wesołe gadanie w radiu. Często jest tak, że ja sie budzę, a moja ochota do działania jeszcze nie i wtedy właśnie bardzo mi Marzenko pomagsz. Dziękuję. Tak na marginesie: słysze teraz jak parodiujecie powtarzane ostatnio często hasło "poranek jest najważniejszy". Święte słowa:). Poranek rzutuje na cały dzień. Dzięki Tobie lubię moje pobudki a to już zakrawa na cud:). Chyba nawet nie będzie nadużyciem jak powiem, że Twoja praca w radiu o poranku to przejaw harmonii we wszechświecie; właściwa osoba na właściwym miejscu i we właściwym czasie!
Wyszedł mi panegiryk, ale tak miało być. Dla równowagi.
Bardzo ciepło Cię Marzenko pozdrawiam i proszę - trzymaj sie dzielnie, bądź szczęśliwa i zarażaj zachwytem! Tak jak do tej pory...
Maria

Mario Droga.
Umówmy się, że w przyrodzie nic nie ginie.
Ty budząc się uśmiechasz się do mnie, ja do Ciebie.
I to jest ta niewidzialna harmonia.
Czasem nie chce mi się wstawać, to fakt, ale gdy już docieram na miejsce i widzę moich dwóch M. to naprawdę dzień staje się kolorowy.
I jeśli to słychać to znaczy, że czasem emocje przechodzą przez radio.
Ściskam mocno.
M.

15/12/2010 dziękuję

Jesteś niesamowita osobą. Twój głos to nie zmyłka. Bardzo się ciesze, że tu trafiłam. Czytam cały dziennik od początku. Jestem w 2006r.
Ula

Niesamowite jest to, że chcesz tu wpadać i na dodatek buszujesz w przeszłości.
Miło.
M.

15/12/2010 rozterki

Marzeno,
I znów trudna decyzja przede mną!
Co robić z życiem? Tkwić w związku który chyba tak naprawdę rozpadł się kilka lat temu? Ale jak mogę odejść, nie potrafię. Tyle pytań, wątpliwości, chwil miłych i niechcianych.
Boże głowa mi pęknie od tego wszystkiego. Życie jest zbyt krótkie, zrozumiałam to po wypadku, ale nie umiem się wyrwać z tego wszystkiego bo jak?
Anna

 

Anno.
Wierzę, że wokół Ciebie już spokojnie.
Życie to codzienne podejmowanie decyzji.
Czasem się mylimy, brniemy w ślepe zaułki, ale zawsze mamy możliwość zmiany.
Korzystaj z tego.
Czasem w podejmowaniu trudnych decyzji pomaga proste pytanie- co jest dla mnie dobre?
Trzymam kciuki.
M.

15/12/2010 ...

Dzień Dobry Pani Marzeno. Proszę wybaczyć mi moją śmiałość, lecz nie mogę powstrzymać się od tego wyznania. Jestem zakochany w Pani głosie...(w Pani też) pobudza Pani wszystkie moje zmysły. Dziękuję Bogu, że mogę codziennie Pani słuchać, lecz szkoda, że tylko słuchać...Pozdrawiam Panią bardzo gorąco i życzę z okazji zbliżajacych się świąt zdrowia, miłości, spokoju, wiary i samych radosnych dni... Robert
Ps. Jest Pani piękną kobietą...

Pięknych to ja mam Panie Robercie słuchaczy, którzy na dodatek pięknie piszą:)
Samych dobrych dni dla Pana.
M.

15/12/2010 :)

Droga M.,
Na początku chcę Ci napisac, że Ty i dwaj Panowie M. stanowicie najwspanialsze trio, jakie kiedykolwiek słyszałam. Nie ma chyba w przestrzeni polskiej lepszego. Codziennie rano punktualnie 5.55 odpalam radio i budzę, rozbudzam się z Wami. Dajecie mi dużo uśmiechu. I nie ukrywam o tej porze roku mobilizujecie mnie do wstania z łóżka. Zima mnie paraliżuje, jakaś niemoc mnie ogarnia. Ratuję się jak mogę, ale mam wrażenie, że dopada, a raczej dopadła mnie jakaś depresja.
Postanowiłam coś z tym zrobic i spokojnie mobilizuję się do zmian życiowych. Postanowiłam otworzyc coś własnego. Czy się uda nie wiem. No, ale usilnie staram się. Pierwsze kroki już za mną i palą się świeczki nadziei, że się uda. Czas oczekiwania na święta to czas palenia świec, więc tak sobie myślę, że to dobry moment. Muszę coś zrobic, bo nieużytecznośc mnie wypala od środka. Ale jedno już wiem, że papierologia w tym kraju ma mocno ugruntowaną pozycję. Dlaczego?
Właśnie obchodzę rocznicę, to już 11 lat, od kiedy borykam się z moim sercem. Otrzymałam tyle słów uznania na pewnym forum internetowym od swoich wirtualnych znajomych i też nie tylko... Bardzo miło było mi je czytac. Uskrzydliły mnie, wzmocniły.
Biel do szczęścia nie jest mi potrzebna, witamina D prosto z nieba i owszem. Dlatego wciąż, niezmiennie odliczam czas wiosny i słońca bez końca.
Czy pierniki świąteczne już gotowe, udekorowane? Jakoś dziwnie jak nigdy w tym roku czekam na święta. I mimo, że moja rodzina boryka się teraz z wieloma problemami, wierzę, że te święta będą dla nas udane.
Zdrowie dobre, stan zadowalający. Remisja trwa, oby tak dalej.
Cieszę się, że i Ty dostałaś pozytywnego smsa od Pana doktora. Wiem jakie to ważne i budujące. Wszystkiego najlepszego kochana na ten czas przedświąteczny. Jeszcze się odezwę przed wigilią. Ściskam na tyle mocno na ile mam sił i pozdrawiam serdecznie. Pa.
Aldi

Aldi.
Jesteś najdzielniejszą z dzielnych.
Wiem, że kiedy piszesz dodajesz siły innym.
Bo skoro, Ty dajesz radę, to ktoś miałby nie dać??
Próbuj zmieniać świat wokół siebie, tak, aby Tobie było dobrze.
Wtedy inni też będą czuli Twoje spełnienie.
Obyś dostała na Święta i nie tylko to czego najbardziej teraz Ci trzeba.
Ściskam serdecznie, przecież wiesz.
M.

15/12/2010 pierniczki

Witaj Marzenko! Pierniczki zrobione? Ja właśnie skończyłam (kruche
ciasteczka też) i padam z nóg -ale to przyjemne zmęczenie! I ten śnieg za
oknem! Pozdrawiam Żaneta

Żaneto,
zgrałyśmy się idealnie.
Ja też mam już za sobą pierwszą partię i pierników i kruchych.
Teraz jeszcze malowanie i dekorowanie i będą gotowe.
Coś szybko w tym roku te święta prawda?:)
M.

15/12/2010 coś optymistycznego

Kocham Pani głos! Jest tak ciepły i energetyczny, że kiedy o 6 wstaję do pracy w tę zimową aurę, działa prawie tak mocno jak.... ciepła mała czarna:) Pozdrawiam!
Ania

 

Czyżbym była "budzikiem" którego da się troszkę lubić?
Skoro Aniu wstajesz o 6tej, to do jutra!:)
M.

8/02/2011 ...do poduchy.

Witam serdecznie,
przed chwilką opuściłam dział pt. "książki" i chciałabym Pani polecić jedną z pozycji p. Hanny Samson "Pułapka na motyla".
Dobrej nocy życzę i cieplutko pozdrawiam - oby do wiosny!:),
k.

Polecenie zamieszczam na stronie. Proszę korzystać!
Pozdrawiam
M.

8/02/2011...

Witaj Marzenko-strasznie Ci zazdroszę spotkania z Adamem Małyszem-jestem
jego "fanka" od wielu lat, kilka razy bylam na skokach: wtedy kiedy Adam
wygrywał i kiedy, według dziennikarzy przegrywał, bo był poza dziesiątką
Pucharu Świata. Twój wpis tylko potwierdza moje przypuszczenia, że o
wielkości człowieka nie świadczą warunki, do których trzeba się
dostosować, ale pozostanie z boku, bycie sobą ,choc pewnie nie jest łatwo.
Ale ty masz fajną pracę:)
PS. mam nadzieję, że na razie na jeździe poprzestaniesz, a na skoki
przyjdzie czas:)
Pozdrawiam Żaneta

 

 

Żanetko.
Pracę mam faktycznie pobudzającą do życia. Zwłaszcza o 5tej rano:)
A co do spotkań z ikonami. Nie wszystkie są potwierdzeniem wyobrażeń.
Ściskam.
M.

8/02/2011 radiozet

Dzien dobre Marzena
Chciałbym was podziękować (ty, Marcin, Marek) bo słucham radiozet (dzien dobry bardzo)przed Internecie (w Słuchawki) z dwa powody:
- poprawic moj polski
- unikam sluchac moj szefa, bo kiedy on wchodzi do biura, mnie widze w Słuchawki,a on mysli ze ja jestem na telefon z klientami...a nie mnie stresuje w swoj...głupie wniosek :-)
Przepraszam za mój polski, ale...powoli powoli..
ciao od Mediolanum.
Franco

 

Ciao Franco!
Pozdrowienia dla szefa. A Mediolan jest bello.
Przepraszam za mój włoski!
M.

8/02/2011 upsss...najlepszego

Hej,
To rok minął? Który już. Ale ja jestem pewien, że czas Cię nie rusza, że jesteś wiecznie młoda, zdziwiona, uradowana. Roześmiana.
I dlatego tylko dla formalności, jak ten stary zegar, życzę Ci WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO. Bo urodziny wymyślono po to, żebyśmy pamiętali o sobie i mieli okazję się odezwać – więc korzystam. I jeszcze raz, szczerze, dużo dużo zdrowia, miłości, śmiechu.
M.

Hej!
Jest tak jak piszesz. Wciąż nienasycona i wciąż zdziwiona. Od ostatnich urodzin minął rok, ale tylko na obiektywnym zegarze. Ten subiektywny zaczął coś chodzić szybciej. Czy wiesz gdzie można go wyregulować?:)
Dziękuję za piękne życzenia.
M.

8/02/2011 Pozdrowienia

Pierwszy raz weszłam na Pani stronę.
Zaczytuję się w Pani Dziennikach. Najpierw zaczęłam od końca, ale po godzinie zaczęłam od początku. Jest Pani wspaniałą osobą. Jak mogłam nie znaleźć wcześniej tej strony. Radia ZET zaczęłam słuchać kilka lat wstecz, przeważnie rano gdy szykowałam dzieciaki do szkoły. Póżniej z córką zaczęłyśmy robić to częściej. Ona w tej chwili nie wyobraża sobie dnia i ciut nocy bez waszego radia. Zna wszystkich prowadzących, wszystkie programy, śpiewa, tańczy i cieszy się z Wami. Jest to ta dziewczynka/ z Z.Downa/, która miała okazję odwiedzić z grupą w maju ub.r. Waszą siedzibę. Monika jest wyjątkową osóbką i cieszę się, że wpadła mi do głowy wtedy taka myśl, żeby skontaktować się z Panią. Pięknie to Pani załatwiła. A my mamy fajną pamiątkę. Głównym celem naszej wizyty w stolicy był Sejm, do którego zaprosił nas nasz poseł Pan Orzechowski. Radio to było coś poza programem. Marzenie Moniki się spełniło, a o jej wizycie w Waszym radiu był nawet artykuł w naszej lokalnej gazecie.
Pozdrawiam serdecznie. Bogna z Krotoszyna. Ps Dzienniki dokończę innym razem, bo późna już pora.

Pani Bogno.
Oczywiście, że pamiętam historię Waszych odwiedzin w radiu. Cieszę się, że mogłam pomóc spełnić marzenie.
Proszę nie zarywać nocy! Dzienniki poczekają:)
Życzę siły i radości, nawet tam, gdzie o nią trudno.
M.

 


 

 

 
««  start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 19 - 24 z 93
https://www.facebook.com/Glosmchelminiak
Odwiedza nas 5 gości
Razem:
2003-2015 © Marzena Chełminiak